<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi! &#187; Posti</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/tag/posti/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Mistrz i Jadzia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/mistrz-i-jadzia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/mistrz-i-jadzia.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 12:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[herbatka]]></category>
		<category><![CDATA[Posti]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=353</guid>
		<description><![CDATA[Fausta czytałam strasznie dawno temu i, o ile dobrze sobie przypominam, ledwo przebrnęłam do końca, a może nawet nie. Z treści zapamiętałam jedynie to, że mistrz kiepsko wyszedł na pikantnej relacji z Małgorzatą, a i sama Małgorzata do udanych tego związku zaliczyć nie może.&#160; Tak mi się jakoś Faust nasunął, kiedy otrzymałam do test&#243;w herbatkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Fausta czytałam strasznie dawno temu i, o ile dobrze sobie przypominam, ledwo przebrnęłam do końca, a może nawet nie. Z treści zapamiętałam jedynie to, że mistrz kiepsko wyszedł na pikantnej relacji z Małgorzatą, a i sama Małgorzata do udanych tego związku zaliczyć nie może.&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">Tak mi się jakoś Faust nasunął, kiedy otrzymałam do test&oacute;w herbatkę dla mistrza z serii Herbuś (<a href="http://www.herbusie.pl/">www.herbusie.pl</a>).</div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-2109" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2010/03/mistrz-i-jadzia.html/mistrz"><img alt="" title="mistrz" width="382" height="277" class="aligncenter size-full wp-image-2109" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/mistrz.jpg" /></a></div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">Tak jak w przypadku poprzednich herbatek (dla niejadka i dla bystrzaka) mamy połączenie zi&oacute;ł i owoc&oacute;w. Pomysł uważam za bardzo trafny. Ziołowe herbatki robią naszym organizmom dobrze, ale nie zawsze da się je zaaplikować bez rękoczyn&oacute;w. Owocowe nuty są czymś w rodzaju gustownego opakowania dla treści.</div>
<div style="text-align: justify;">Mistrz pachnie malinami. Mamy tam hibiskus, rumianek, dziką r&oacute;żę, jabłko, jeżynę, koper włoski, maliny, witaminę C i aromaty. Z witaminą C jest taki sam numer jak w przypadku magnezu w bystrzaku. Cztery saszetki (maksymalna dzienna dawka) zapewniają 60% zalecanego dziennego spożycia. Ale uwaga! Ta norma jest przewidziana na osobę dorosłą, kt&oacute;rej dzienne zapotrzebowanie energetyczne wynosi 2000 kcal. Przynajmniej tak to jest ustawowo zarządzone, dlatego trzeba to sobie przeliczyć na dziecko.</div>
<div style="text-align: justify;">Nap&oacute;j pachnie bardzo ładnie. Aż chciałoby się zawołać jak Faust: &quot;Chwilo, trwaj, jesteś pełna kras!&quot;. Ale przystępujemy do degustacji. I co? I niestety klapa na całej linii. Dziecko stanowczo odm&oacute;wiło wsp&oacute;łpracy i nie miało znaczenia, czy herbatka jest podawana bez słodzenia czy też z miodem i cytryną. &quot;Niedobe piju, niedobe&quot; i koniec. A propos słodzenia &#8211; na opakowaniu jest napisane, że herbatka jest naturalnie słodka i dosładzania nie wymaga. Ot&oacute;ż nie jest słodka ani trochę. Ja nie jestem za słodzeniem, jeśli już to robię, używam miodu, a i to rzadko, ale jeśli ktoś chce mieć słodycz, to musi ją sobie skombinować we własnym zakresie. Smak zatem, w przeciwieństwie do zapachu, zupełnie nam nie podpasował.</div>
<div style="text-align: justify;">Oczywiście, co jednemu dogodzi, innemu nie, a w og&oacute;le to o gustach się nie dyskutuje, wiadomo. Dla kogoś innego więc herbatka może okazać się rewelacją i będzie walczył, żeby dziecko nie wciągało więcej jak czterech saszetek dziennie. Jadzi nie smakowała zupełnie.</div>
<div style="text-align: justify;">Nie mieliśmy więc jak zadbać o odporność i higienę jamy ustnej za sprawą herbatki. Pozostaje metoda klasyczna &#8211; szczoteczka i pasta do zęb&oacute;w. Zęby dla odmiany Jadzia myć uwielbia (zapisuję na konto wychowawczych sukces&oacute;w), a dzieje się tak pewnie za sprawą pasty o smaku jabłkowym, kt&oacute;ra jak widać bardzo jej smakuje.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/mistrz-i-jadzia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś o bystrzakach i wyniki minikonkursu</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/cos-o-bystrzakach-i-wyniki-minikonkursu.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/cos-o-bystrzakach-i-wyniki-minikonkursu.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 15:20:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[herbatka]]></category>
		<category><![CDATA[Posti]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=348</guid>
		<description><![CDATA[Herbatkę dla niejadka już oceniłam, teraz przyszła kolej na drugą osobę tr&#243;jcy nie najświętszej herbatek Herbuś. Na tapecie Herbatka dla bystrzaka. &#160; &#160; Jak już z samego obrazka można wnieść, herbatka zawiera jabłko i pomarańczę (konkretnie owoc jabłka i sk&#243;rkę pomarańczy). Ma też liść pokrzywy, rooibos, liść jeżyny, aromaty i magnez. Magnez (wg tego, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><b>Herbatkę dla niejadka</b> już oceniłam, teraz przyszła kolej na drugą osobę tr&oacute;jcy nie najświętszej herbatek Herbuś. Na tapecie <b>Herbatka dla bystrzaka</b>.</div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-2125" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2010/03/cos-o-bystrzakach-i-wyniki-minikonkursu.html/bystrzak"><img alt="" title="bystrzak" width="385" height="275" class="aligncenter size-full wp-image-2125" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/bystrzak.jpg" /></a></div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">Jak już z samego obrazka można wnieść, herbatka zawiera jabłko i pomarańczę (konkretnie owoc jabłka i sk&oacute;rkę pomarańczy). Ma też liść pokrzywy, rooibos, liść jeżyny, aromaty i <b>magnez</b>. Magnez (wg tego, co na opakowaniu i na stronie <a href="http://www.herbusie.pl/">www.herbusie.pl</a>) to 30% <b>zalecanego dziennego spożycia</b>. Konkretnie tyle zaspokajają wypite cztery herbatki. Trzeba jednak pamiętać, że zazwyczaj te procenty są podawane dla osoby dorosłej, kt&oacute;rej dzienne zapotrzebowanie na kalorie wynosi 2000 kcal. Tu mamy nap&oacute;j dla dzieci, trzeba więc sobie to odpowiednio przeliczyć. Nigdzie nie znalazłam informacji, że &quot;zalecane dzienne spożycie&quot; dotyczy w tym przypadku dzieci. Wskaz&oacute;wka dla producenta &#8211; może warto to zaznaczyć, hę?</div>
<div style="text-align: justify;">Teraz zatem bezpośrednia relacja z kubk&oacute;w smakowych i okolic. Węchowo o niebo lepiej niż w przypadku niejadka (może to kwestia nieobecności tego waniliowego aromatu?). Herbatka pachnie rześko. Smakowo też znacznie lepiej. Dziecię przyzwyczajane jest do picia napoj&oacute;w niesłodzonych, ale tę herbatkę łykała zar&oacute;wno saute, jak i z miodem i cytryną. Ta druga wersja znacznie lepsza.</div>
<div style="text-align: justify;">Działanie probystrzakowe? Oczywiście magnez wpływa na przewodzenie nerwowe, koncentrację i tego typu sprawy. Pytanie jak dobrze jest przyswajany z herbatki? Bo z farmaceutyk&oacute;w (tabletek) mizernie. Fajnie, że jest do picia coś, co ten magnez zawiera, zawsze to plus, natomiast nie stwierdzam żadnych dodatkowych przypływ&oacute;w koncentracji z racji. Jest to oczywiste, jeśli wziąć pod uwagę to, że testowaliśmy herbatkę kilka dni, a pierwsze pozytywne efekty można &#8211; przynajmniej tak m&oacute;wią w aptekach &#8211; zauważyć po 2-3 miesiącach stosowania. Z koncentracją zresztą u nas czasem aż za dobrze. Może się walić i palić, można rzucać garnkami, ale gdy dziecko skupi na czymś uwagę, nic nie jest w stanie jej oderwać.</div>
<div style="text-align: justify;">Podsumowując &#8211; herbatka w porzo, jakby powiedziała młodzież. O, pardon, do tyłu jestem. Młodzież m&oacute;wi zapewne jakoś zupełnie inaczej.</div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">No, a teraz minikonkurs. Chyba za trudne pytanie dałam, bo prawidłowa odpowiedź nadeszła tylko&#8230; jedna. Wszyscy jak jeden mąż wyłożyli się na Koziołku Matołku. Moi drodzy, Koziołek nigdy nie odwiedził Antarktydy, Australii i Ameryki Południowej. W Azji, Usiech i Afryce był. W Afryce organizował czas wolny tamtejszym zwierzętom, co się o mało nie skończyło pożarciem nieszczęsnego koziego kaowca. W Ameryce P&oacute;łnocnej szukał baby, co czerwoną ma sp&oacute;dnicę, bo baba wiedziała, jak się idzie do Pacanowa. W Azji zaś zaliczył podr&oacute;ż na pijanym słoniu (z Indii do Afganistanu) oraz o mało co nie został mężem c&oacute;rki chińskiego cesarza. A zatem do lektury przystąp, Matołek na pewno warto jest odświeżenia. Wszystkim dziękuję za wzięcie udziału w konkursie <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/03/cos-o-bystrzakach-i-wyniki-minikonkursu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Herbatkowa akcja i niejadkowa reakcja</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/herbatkowa-akcja-i-niejadkowa-reakcja.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/herbatkowa-akcja-i-niejadkowa-reakcja.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 12:38:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[herbatka]]></category>
		<category><![CDATA[niejadek]]></category>
		<category><![CDATA[Posti]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[Firma Posti poprosiła mnie o przetestowanie i zrecenzowanie herbatek dla dzieci. Pod lupę jako pierwsza poszła Herbatka dla niejadka, owocowo-ziołowa z witaminami. Pisali, że zależy im na rzetelnej recenzji, bez wazeliny. Chcieli, to mają &#160; &#160; W og&#243;le ta herbatka wchodzi w skład czegoś w rodzaju herbatkowej &#34;tr&#243;jcy nie najświętszej&#34; spod znaku Herbuś (nie mylić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Firma Posti poprosiła mnie o przetestowanie i zrecenzowanie herbatek dla dzieci. Pod lupę jako pierwsza poszła <b>Herbatka dla niejadka</b>, owocowo-ziołowa z witaminami. Pisali, że zależy im na <b>rzetelnej</b> recenzji, bez wazeliny. Chcieli, to mają <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-2156" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2010/02/herbatkowa-akcja-i-niejadkowa-reakcja.html/dla_niejadka"><img alt="" title="dla_niejadka" width="388" height="360" class="aligncenter size-full wp-image-2156" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/dla_niejadka.jpg" /></a></div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">W og&oacute;le ta herbatka wchodzi w skład czegoś w rodzaju herbatkowej &quot;tr&oacute;jcy nie najświętszej&quot; spod znaku <b>Herbuś</b> (nie mylić z tak zwaną aktorką). Jest jeszcze <b>herbatka dla bystrzaka</b> (pamięć i koncentracja), i <b>herbatka dla mistrza </b>(odporność i higiena jamy ustnej). O pozostałych herbatkach będzie p&oacute;źniej. A w og&oacute;le o produktach z serii Herbuś można poczytać na <a href="http://www.herbusie.pl/">www.herbusie.pl</a>.</div>
<div style="text-align: justify;">Mamy do czynienia z herbatkami w saszetkach. Wszystkie saszetki pakowane są w jeden &quot;worek&quot;. Może to i dobrze, pewnie nie wietrzeją tak szybko. W jednej saszetce mamy hibiskus, jabłko, aronię, koper włoski, biedrzeniec anyżu, liść jeżyny, truskawkę, aromaty i <b>witaminy</b>.</div>
<div style="text-align: justify;">Na początku podałam ją Jadzi z miodem i cytryną. Łyknęła. Potem &#8211; i powodowało mną wrodzone lenistwo &#8211; podawałam już zupełnie saute, bez dodatk&oacute;w. I też łyknęła, bez żadnej r&oacute;żnicy. Wnioskuję z tego, że herbatka jest co najmniej pijalna, a pewnie i smaczna. Piszę tak, dlatego że dla mnie okazała się nie do przejścia, zar&oacute;wno jeśli chodzi o smak, jak i o zapach. Poprawkę należy wziąć na stan m&oacute;j odmiennym zwany, kiedy to wszystko wydaje się inne (np. gustuję teraz w perfumach raczej świeżych i sprawiłam sobie Ardenbeauty, choć normalnie wybieram nasycone, orientalne wonie). Kiedyś pr&oacute;bowałam mojej dziewczynie aplikować granulowaną herbatkę z kopru włoskiego i anyżu bodajże firmy Hipp (bez innych dodatk&oacute;w smakowych) i kategorycznie odmawiała wsp&oacute;łpracy (opakowanie wyrzuciłam). Dlatego przemycenie tych dw&oacute;ch zi&oacute;łek wśr&oacute;d owocowego otoczenia uważam za dobry pomysł. Fajnie, że herbatka jest zaparzana a nie granulowana. Mniej cukru i te sprawy.</div>
<div style="text-align: justify;">Jadzia codziennie wypijała jedną lub dwie takie herbatki. Testujemy od poniedziałku. A &quot;testerka&quot; właśnie z gatunku niejadk&oacute;w permanentnych. I co? I pijemy sobie, witaminki przyjmujemy, ale spadku poziomu niejadkowatości &nbsp;jakoś nie odnotowałam. Może jest to kwestia zbyt kr&oacute;tkiego czasu. Wiadomo, że żeby coś zadziałało, musi trochę wody upłynąć. W każdym razie jak marudziła przy jedzeniu, tak marudzi dalej, a gdyby mogła, żyłaby pewnie powietrzem.</div>
<div style="text-align: justify;">Sama herbatka jest dobrym pomysłem, uważam. Od pewnego czasu przygotowywałam herbatki owocowe takie &quot;dla dorosłych&quot;, a skoro jest dla dzieci, to tym lepiej. A tak na marginesie Jadzia da się pokroić za coś, czego w tym wieku pić jeszcze nie powinna, czyli za zwykłą herbatę earl grey i to koniecznie z Lidla. I bądź tu mądry.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/herbatkowa-akcja-i-niejadkowa-reakcja.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

