Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘roczniak’

Na kłopoty Coca-Cola

śr, 25 lis 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Był taki serial kiedyś Na kłopoty Bednarski. Z grubsza rzecz biorąc chodziło o to, że Bednarski cało wyłaził z najgorszych opresji i zawsze wywiązał się z powierzonego mu zadania. Piosenka rozpoczynająca każdy odcinek głosiła, że rzecz cała w wielkim skrócie: zabili go i uciekł, więc kiwa palcem w bucie w tył i bok, i w ...

W poszukiwaniu straconego Koziołka Matołka

nie, 22 lis 2009 · Opublikowane w Życie...

Tak mi się jakoś Proustem w tytule pojechało. Tragedia się stała, no! Zaginęła książka z przygodami jednego przemiłego capa, co mu rodzice Matołek dali. Młoda uwielbia Matołka (ma to po swojej matce), bo po pierwsze „kujaja jedzie stuś” (Koziołek jedzie na strusiu), a w pewnym momencie faktycznie jedzie, nie da się ukryć, po drugie „kujaja ...

Jak oduczyć od smoczka?

pon, 16 lis 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Przyszedł czas na nowy etap w ewolucji małego człowieka. Uczłowieczanie przed odsmoczkowienie. Przynajmniej wszędzie, gdzie zaglądam, stoi, żeby pozbyć się smoczka najpóźniej do skończenia przez dziecko dwóch lat. Bo potem wady zgryzu murowane i tego typu sprawy. I tu, Houston, mamy problem. O ile do tej pory młoda traktowała smoczek na zasadzie miło, że jest, ...

Kiciec i kujaja, czyli język alternatywny

wt, 03 lis 2009 · Opublikowane w Życie...

Kiciec i kujaja to para wręcz nierozłączna. Czasami z pary robi się trójkąt, wszystko zależy od odcinka. Jest też kijec – działający jedynie w nocy – uzbrojony w gagi. Nad tym wszystkim krąży sadoma. Nie, to nie soft porno na Tele 5, chodzi o bajeczki. Takie zupełnie bajkowe bajeczki. Tłumaczę z dziecięcego na nasze. Kiciec ...

Różowe ubranka są bardzo kobiece. Ciężarówki już nie.

pon, 26 paź 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Chyba nie ma rodzica, któremu kwestia ubioru latorośli nie spędzałaby snu z powiek. Nie inaczej też jest w przypadku pani Joanny, która napisała do Twojego Maluszka (10/2009). Dorastałam w babińcu. Chyba dlatego miałam przeczucie, że urodzę córeczkę, którą wychowam na prawdziwą damę i która stanie się moją najlepszą przyjaciółką. Marzyłam o tym. Los chciał inaczej. ...

Chwalę się – pierwsze literki, pierwsze piosenki

nie, 25 paź 2009 · Opublikowane w Życie...

Kurde, muszę się pochwalić, bo normalnie nie wytrzymam, zaraz mnie rozsadzi. Ja wiem, że dla każdego rodzica jego dziecko jest genialne, ale i tak to zrobię. Jadzia rozpoznaje litery. Stwierdzone wielokrotnie podczas przeklejania literek-magnesów z danonków z jednej strony lodówki na drugą. Literek mamy kilkanaście i nazywa wszystkie bez pudła za wyjątkiem „Ó” i „Ż” ...

Gotowe obiadki dla dzieci a sprawa mięsna

śr, 21 paź 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Kupujesz gotowe obiadki dla dzieci (Hipp, Gerber, Bobovita)? Masz prawo. Ja też tak robię. Głównie wtedy, kiedy z jakichś przyczyn okazuje się, że znowu się nie wyrobię i obiad trzeba kupić, a nie upichcić. Pewnie też zależy Ci na tym, żeby dziecko dostawało odpowiednią porcję mięsa, prawda? No, bo żeby silne było i te sprawy? ...

Kiedy uczyć dziecko myć zęby? Z przeżyć matki-debiutantki.

czw, 15 paź 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

W którymś numerze Dziecka (bodajże w sierpniowym, ale głowy nie dam) przeczytałam, że dobrze jest zacząć uczyć dziecko myć zęby, kiedy ono skończy JUŻ… dwa lata. Ja bardzo przepraszam. Pierwsze zęby przeciętnie pojawiają się w 7. – 8. miesiącu życia (przeciętnie, bo są takie nieprzeciętne okazy jak mój, któremu pierwszy ząb wyszedł w po skończeniu ...

Pierwsze buty na zimę, ech…

śr, 14 paź 2009 · Opublikowane w Życie...

No tak, ta chwila przyszła o wiele wcześniej, niż się spodziewałam, i twarda rzeczywistość zdzieliła mnie mocno po ryju. Na dworze całe +2 st. C. Bahama, bahama mama. Spojrzałam na dziecię, a ono uśmiechnęło się od ucha do ucha, stojąc pod drzwiami zwarte i gotowe do wyjścia ("babo, babo, uda ać") w jakiś żałosnych adidaskach. ...

Jak pojechać za granicę z małym dzieckiem i przeżyć?

pt, 09 paź 2009 · Opublikowane w Życie...

Że tak sparafrazuję Juliusza Cezara – przybyliśmy, zobaczyliśmy i przywieźliśmy cudowne wspomnienia. Z półtorarocznym dzieckiem da się polecieć do Tunezji, podróż może być spokojna, a człowiek się nie umęczy. Nastawiałam się na niesamowitą mordęgę podróżniczą, a okazało się, że wszystko poszło jak z płatka. Kilka rzeczy zatem wspomnę, dzięki którym pobyt okazał się przyjemny, a ...