Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘roczniak’

Nieoczekiwana edukacja seksualna

pon, 28 wrz 2009 · Opublikowane w Życie...

Trwa zwyczajowe wieczorne kąpu-kąpu. W wanience oprócz Jadzi pływa już absolutnie wszystko, nie wyłączając kółka ratunkowego i pluszowej żaby, która po raz kolejny niechcący zaliczyła pełne zanurzenie. Spod zabawek nie widać powierzchni wody. Łączymy przyjemne z pożytecznym, trwa więc trening leksykalny. - A tu co, Jadziu, masz?- Oko.- Dobrze, a tu co?- Noń.- Nos, świetnie. ...

Rowerek dla malucha, czyli niech żyją pedały!

czw, 24 wrz 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Olaf Ludwig, cudowne dziecko dwóch pedałów! – zachwycał się niegdyś bezkonkurencyjny we wpadkach Dariusz Szpakowski. Bez względu na lapsusy pana Dariusza dwa pedały opanowały mój umysł. Konkretnie dwa pedały i trzy kółka. Ja jestem zwierzę mało odporne na wpływy innych i kiedy pół dzielnicy paraduje z czymś takim… … ja nie mogłam nie zapałać żądzą ...

Bajki nie dla dzieci

wt, 22 wrz 2009 · Opublikowane w Życie...

Jestem szczęśliwym nieposiadaczem kablówki, dlatego nie orientuję się w ofercie programowej Mini Mini, Cartoon Network i innych stacji prodzieciowych. Chociaż, kiedy tak sięgam pamięcią do czasów, kiedy kablówka była, to mogę śmiało powiedzieć, że w programie Cartoon Network akurat się orientowałam. Stacja spod znaku Strusia Pędziwiatra. No i właśnie gdy tak się głębiej zastanowię i ...

Czy leci z nami dziecko?

wt, 15 wrz 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta, Życie...

Ha! Jedziemy do Tunezji, jak już zdążyłam kiedyś napomknąć. Lecimy znaczy się, bo drogą lądową udałby się chyba kompletny wariat. Albo ten, kto ma dużo czasu i sprawny samochód. Terenowy najlepiej. Ad rem. Lecimy oczywiście z dzieckiem, w związku z tym zapuściłam żurawia tu i ówdzie, by wysondować, jak się za ten samolot zabrać. Co ...

Pchacz – lepsze wcielenie chodzika

czw, 10 wrz 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Dawno, dawno temu, kiedy ja jeszcze robiłam w pieluchy (a było to naprawdę dawno), popularny był bajer wspomagający naukę chodzenia. Chodzik. Nie wszyscy wiedzą, jak wyglądał taki chodzik epoki Gierka. To były takie majty umocowane na czymś w rodzaju ruchomego kojca z kółkami. Wsadzało się delikwenta w majty (podobne ma spadochroniarz), a on ledwo dotykając ...

Pokaż mi swój nocnik, a powiem ci, czy… ci wygodnie

czw, 03 wrz 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Życie widziane od strony zadka prezentuje się nader ciekawie i konia z rzędem temu rodzicowi, który nigdy nie dywagował nad kwestią siku lub kupy. Jeśli już się robi, ważne, do czego się robi. Nie mówię oczywiście o pieluchach, bo przypuśćmy, że powoli przechodzimy w ewolucji z etapu homo pampersus do homo nocnikus. W dzisiejszej notce ...

Dziecko lustrem rodzica – spojrzenie lingwistyczne

pon, 31 sie 2009 · Opublikowane w Życie...

Czasami są takie sytuacje w życiu, kiedy nagle dociera do nas, jak nasze dziecko szybko się rozwija. Dialog poranny: - Jadziu, co ty znowu zrobiłaś? – zwracam się do młodzieży, która ma brzydki nawyk wylewania wody z psiej miski. Jeśli zaraz po wstaniu nie zdążę zabrać wodopoju, powódź mam murowaną. – I co teraz będzie? ...

Mleczne zaklinanie niejadka

sob, 29 sie 2009 · Opublikowane w Życie...

Przez co przechodzi podczas posiłków rodzic niejadka, wie tylko tenże rodzic i jego niejadek. Tańce z przytupem i staniem na głowie są na porządku dziennym. Zaśpiewał już wszystko do Boys, boys, boys po Kiedy ranne wstają zorze. Przypomniał sobie wszystkie wierszyki z podstawówki i lat wcześniejszych. Wśród tych atrakcji zapodaje więc łychę najmłodszemu i czeka. ...

Zawód: niania do zadań specjalnych

pt, 21 sie 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Poproś kogoś o pierwsze skojarzenie ze słowem "niania". Co powie? Pewnie "serial na TVN". Racyją mieć będzie, bo zaiste Niania już nie wiem który sezon leci i ma się zupełnie dobrze. Komuś do samej niani doklei się przedrostek super i wyjdzie mu Superniania, o której też wszyscy słyszeli. Przyznaję bez bicia, że programów Superniani oglądnęłam ...

Dziecko – lustro rodzica?

nie, 16 sie 2009 · Opublikowane w Życie...

Jestem klasycznym przedstawicielem gatunku homo grillus. Jest słońce, jest grill, jest spokój. W niedzielę cała rzeczpospolita grillująca wylazła nad wodne akweny, by poddać obróbce cieplnej zarówno kiełbaski, jak własne ciało. Po jakimś czasie jedno i drugie nosiło znamiona oddziaływania wysokiej temperatury, bo słoneczko operowało naprawdę konkretnie, a brykiet był dobrej jakości.Zainstalowaliśmy się na łące, przy ...