Nasza mała wojna w niewielkiej piaskownicy
Holender, głupia sytuacja. Przyznaję bez bicia, że pierwszy raz się w takiej znalazłam i kompletnie nie wiedziałam, jak się zachować. Poszłam z dziecięciem mym do piaskownicy. Dziecię uzbrojone po zęby w rozmaite grabki, foremki, łopatki, wiaderko i tego typu gadżety. Na placu zabaw byłyśmy same zapewne z racji upału, który skutecznie wypłoszył wszystko, co żyło. ...