<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi! &#187; rozwój dziecka</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/tag/rozwoj-dziecka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 05:00:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Mam wcześniaka, mam problem</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/11/mam-wczesniaka-mam-problem.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/11/mam-wczesniaka-mam-problem.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 05:00:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciąża i rozwój płodu]]></category>
		<category><![CDATA[Poród i po porodzie]]></category>
		<category><![CDATA[bliźniaki]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[poród]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój płodu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=6550</guid>
		<description><![CDATA[Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Te, którym 40. tydzień ciąży ciągnie się jak gigantyczne spagetti i wydaje im się, że wbrew wszystkiemu będą ciężarne dwa lata jak słonice, marzy się, żeby rodzić JUŻ.  Dosyć tego brzucha, dosyć wtaczania się na pierwsze piętro (nie mówiąc o trzecim czy czwartym), dosyć spania jedynie na boku. Rodzić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Te, którym 40. tydzień ciąży ciągnie się jak gigantyczne spagetti i wydaje im się, że wbrew wszystkiemu będą ciężarne dwa lata jak słonice, marzy się, żeby rodzić JUŻ.  Dosyć tego brzucha, dosyć wtaczania się na pierwsze piętro (nie mówiąc o trzecim czy czwartym), dosyć spania jedynie na boku. Rodzić natychmiast!</p>
<p style="text-align: justify;">Na drugim końcu są kobiety, które dzieci wydały na świat za wcześnie. One wiele by dały, by ciągle jeszcze być w ciąży. Nie są jednak i muszą się pogodzić z rzeczywistością, która napadła na nie jak bandzior z bejzbolem. Są matkami wcześniaków. W związku z tym mają problem. W zależności od skali wcześniactwa może być on bliski zeru, a może też być potężny.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ sama jestem mamą wcześniaków, nie mogę o tym nie napisać. Zwłaszcza gdy uświadomię sobie, jak niesamowity bonus otrzymałam od losu, bo większość z problemów wcześniactwa mnie ominęła.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Kiedy dziecko zostaje uznane za wcześniaka?</strong> Wszystko zależy od tego, kiedy jest urodzone i ile waży. Ważne też, czy ciąża była pojedyncza czy mnoga.</p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku ciąż bliźniaczych (i w ogóle mnogich) za donoszoną ciąże uważa się taką, która trwa dłużej niż 36 tygodni. <strong>Przyjmuje się, że ciążę bliźniaczą można rozwiązać w 37. tc, ciążę trojaczą w 35. tc.</strong> Mówi się też, że bliźniaki rozwijają się szybciej, dlatego też rodzą się wcześniej. To nie tak. Wcześniejszy poród następuje zazwyczaj wskutek niewydolności szyjki macicy (naciska na nią większy cieżar niż w ciąży pojedynczej), a nie dlatego, że dzieci są jakoś szczególnie dojrzałe. Ciążę pojedynczą (i każdą inną) uznaje się za donoszoną, jeśli trwa dłużej niż 37 tygodni. Poród w 38. tc to poród o czasie. <strong>Bez względu na to, ile płodów dźwiga ciężarna, im później nastąpi poród, tym lepiej dla dzieci.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czasem się jednak nie udaje i ma miejsce poród przedwczesny. <strong>Miernie przedwczesny</strong>, jeśli zdarzy się między 33. a 36. tygodniem ciąży, <strong>bardzo przedwczesny</strong>, jeśli będzie miał miejsce między 28. a 32 tc, natomiast <strong>skrajnie przedwczesny</strong>, jeśli nastąpi przed 28. tc.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym miejscu dygresyjka, bo trzeba obalić <strong>mit mówiący o tym, że lepiej urodzić dziecko w siódmym miesiącu niż w ósmym.</strong> Ten mit to trzecia z prawd wymienianych przez księdza Tischnera, a on, jak wiadomo mówił, że jest święta prawda, też prawda i <strong>gówno prawda</strong>. A zatem gówno prawda. Każdy dzień się liczy, każdy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważna jest też waga. Dzieci o ciężarze ciała mniejszym niż 2500 g uznaje się za wcześniaki bez względu na czas narodzin.</p>
<p style="text-align: justify;">W zależności od tego, kiedy następuje poród, różne bywają <strong>problemy wcześniaków</strong>. Im wcześniej dziecko przychodzi na świat, tym mniejsze ma szanse przeżycia. Udaje się uratować jedynie 2% dzieci rodzonych w 22. i 23. tygodniu ciąży (to właściwie na granicy poronienia). Ale na przykład z dzieci urodzonych w 24.-25. tygodniu przeżywa 25%. Fakt, często są one do końca życia obarczone &#8211; nawet znaczną &#8211; niepełnosprawnością, ale żyją.</p>
<p style="text-align: justify;">Czego mogą się spodziewać rodzice wcześniaków?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problemy z oddychaniem.</strong> Płuca są jednym z najpóźniej dojrzewających organów. Mniej więcej w 26. tc wnętrze pęcherzyków płucnych zaczyna wyścielać ustrojstwo zwane substraktantem, które zapobiega zapadaniu się pęcherzyków, kiedy wypełni je powietrze, a nie wody płodowe. Przy ciążach obarczonych ryzykiem porodu przedwczesnego podaje się ciężarnym dożylnie specyfik przyspieszający tworzenie się tej substancji i rozwój płuc dziecka. Bywa jednak, że dziecko ma problem z samodzielnym oddychaniem i musi przez pewien czas przebywać pod respiratorem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wylewy.</strong> To częsta przypadłość wcześniaków. Tak, wylewy krwi do niedojrzałego mózgu. Jeśli wylew jest pierwszego lub drugiego stopnia, to jeszcze pół biedy, bo najczęściej sam się wycofuje i śladu po nim nie ma. Wylewy trzeciego i czwartego stopnia są piętnem na późniejszym rozwoju dziecka.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Retinopatia wcześniacza.</strong> Oczy, obok płuc, również rozwijają się najpóźniej. Dziecko je otwiera dopiero w 27. tygodniu ciąży. Rzecz w tym, że u wcześniaka nie zdążyły się wykształcić jeszcze wszystkie naczynia krwionośne łączące siatkówkę z czymś tam. Może dojść do włóknienia naczyń, co z kolei prowadzi do utraty wzroku. Wzrok wcześniaków jest kontrolowany w szpitalu i po wyjściu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problem z utrzymaniem temperatury.</strong> Wcześniaki rodzą się chudziutkie. Dopiero pod koniec ciąży tłuszcze są magazynowane w organizmie i budują tkankę tłuszczową. Wcześniej wszystko lub prawie wszystko użytkowane jest jako paliwo. Tkanka tłuszczowa odpowiedniej grubości jest nam niezbędna do utrzymania stałej temperatury ciała. To dlatego wcześniaki na początku często muszą przebywać w inkubatorze, a po wyjściu ze szpitala do domu szybciej marzną niż inne dzieci.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problemy z karmieniem</strong>. Ssanie piersi to wysiłek. Wcześniak często nie ma tyle krzepy. Skrajnie wcześnie urodzone dzieci najpierw karmi się dożylnie, potem sondą dożołądkową, potem butelką, a dopiero potem można je przystawić do piersi. Bardzo często z karmienia piersią nic nie wychodzi, co dziwnym nie jest, choć znam matki, które stanęły na uszach i do piersi przyuczyły.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problemy ogólnoustrojowe.</strong> Tak to nazwę. Bardzo wcześnie urodzone dzieci rodzą się z niedorozwojem różnych narządów. Bywa, że przez pewien czas a czasami do końca życia muszą się zmagać z konsekwencjami wcześniactwa. Są słabsze i bardziej podatne na infekcje. Bardzo często muszą być rehabilitowane, czasem poddawane rozmaitym operacjom, które mają za zadanie umożliwić im normalne życie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problem bardzo banalny &#8211; w co ubrać i gdzie zdobyć tak małe pieluchy?</strong> Ubierasz body w rozmiarze 56, a ono sięga dziecku do kostek. Zakładasz na zadek pieluchę 2-5 kg, a ona rozciąga się od kolan do brody. Znam to. Rodzice wcześniaków, których poznałam (ich dzieci ważyły po 800 g) robili zrzutę, a potem jeden z ojców jechał do obczajonego sklepu i hurtowo wykupywał odpowiednie pieluchy (o ile mi wiadomo, produkuje takowe jedynie Bella). Ciuszki dla wcześniaków są o wiele droższe niż te &#8222;normalne&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy wcześniactwo to wyrok?</strong> Absolutnie! Niczego nie da się przewidzieć. Wcale nie jest powiedziane, że rodzic wcześniaka będzie miał przechlapane.</p>
<p style="text-align: justify;">Moje dzieci urodziły się przed czasem. Z miesiączki wychodziło, że jest połowa 37. tc, ale z USG, że początek 36. tc i ten drugi wskaźnik jest prawidłowy. Późna owulacja, dla mnie norma. Miały mały problem z temperaturą ciała i przez trzy dni leżały w inkubatorze. Miały problem ze ssaniem i nigdy nie nauczyły się prawidłowo ssać piersi. Miały odruchy wcześniacze i charakterystyczne drżenie kończyn. Ich mózgi w badaniu USG wykazywały cechy wcześniactwa, ale nie było wylewów. Przeszliśmy klasyczną kontrolę wcześniactwa i&#8230; to tyle. Nigdy nie były rehabilitowane i nie było takiej potrzeby. Nie ma najmniejszych problemów w rozwoju motorycznym i psychicznym. Niczym nie różnią się od innych dzieci. Są zdrowiuteńkie.</p>
<p style="text-align: justify;">Znam dziecko urodzone w 27. tc. Ciążę trzeba było zakończyć, bo zagrożone było życie matki. Mały dostał 1 punkt w skali Apgar. Dziś ma lat bodajże dziesięć. Zupełnie zwykły chłopak, wesoły i inteligentny. Może tylko częściej choruje.</p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec słowa mamy wcześniaka, które odnalazłam na jednym z forów. Pozwolę sobie przytoczyć niemal w całości.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">(&#8230;) w 24 tyg. ciąży trafiłam do szpitala. Stwierdzono infekcję. Leżałam tydzień i kiedy wyniki miałam dobre i powiedziano mi, że za 2 dni będę mogła wyjść do domu dostałam silnych skurczy. Była godzina 20, a o 2.15 siłami natury urodził się nasz syn. Był to 25 tydz. Kubuś ważył tylko 700g (schudł do 580g) i mierzył 29cm. W skali Apgar dostał 1 punkt (biło serce). Od pediatry usłyszeliśmy tylko, że to skrajny wcześniak z dużym niedorozwojem wszystkich narządów. Pojawił się też problem &#8211; tak małych wcześniaków w tym szpitalu nie ratuje się ze względu na brak specjalistycznego sprzętu. Musiano go ustabilizować i przewieźć do drugiego szpitala. Nikt nie dawał mu szans na przeżycie a jednak dał sobie radę. W specjalistycznym szpitalu przeleżał 103 dni z czego 60 dni był na respiratorze. Przez 29 dni miał bierna tlenoterapię. Przeszedł zespół zaburzeń oddychania 4 stopnia, martwicze zapalenie jelit, dysplazję oskrzelowo-płucną, retinopatię 2 stopnia oraz wylewy (na szczęście) tylko 1 stopnia. potem była ciężka praca &#8211; rehabilitacja i konsultacje u różnych lekarzy oraz walka o jakość jego życia.<br />
Dzisiaj to 5 letni chłopak, który od swoich rówieśników różni się tym, że jest drobniejszy. Waży 16kg.<br />
Nie dawano mu wielkich szans na przeżycie, a on żyje. Mówiono, że będzie miał problemy z chodzeniem, a on biega. Mógł nie widzieć, a on nawet nie nosi okularów.<br />
Cuda się zdarzają, a wcześniaki są nieprzewidywalne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Otóż to. Wcześniaki są nieprzewidywalne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/11/mam-wczesniaka-mam-problem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>39</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój dziecka w dwunastym miesiącu życia.</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-dwunastym-miesiacu-zycia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-dwunastym-miesiacu-zycia.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Mar 2011 15:09:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5242</guid>
		<description><![CDATA[Już tylko miesiąc dziecko będzie nosiło plakietkę niemowlęcia. Ściślej &#8211; starszego niemowlęcia. Swoją drogą to ciekawe, bo obywatel, który ma skończone 11 miesięcy, niemowlaka przypomina mniej niż niewiele. Jeśli spojrzymy wstecz, to złapiemy się za głowę. Rozwój, jaki przebyło nasze dziecko w ciągu wcale tak nie długiego czasu (cóż to jest rok, umówmy się!), jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Już tylko miesiąc dziecko będzie nosiło plakietkę niemowlęcia. Ściślej &#8211; starszego niemowlęcia. Swoją drogą to ciekawe, bo obywatel, który ma skończone 11 miesięcy, niemowlaka przypomina mniej niż niewiele. Jeśli spojrzymy wstecz, to złapiemy się za głowę. Rozwój, jaki przebyło nasze dziecko w ciągu wcale tak nie długiego czasu (cóż to jest rok, umówmy się!), jest po prostu szokujący. Od noworodka, który potrafi w przybliżeniu jedynie jeść i spać, do małego człowieka, z którym można sobie normalnie pogadać. Rękami i nogami najczęściej, ale zawsze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>W 12. miesiącu życia</strong> naukę siedzenia mamy już dawno za sobą, naukę wstawania (przy przytrzymywaniu mebli) również. Można przypuszczać, że dziecko potrafi stać bez trzymanki.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5246" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-dwunastym-miesiacu-zycia.html/dsc_3976"><img class="aligncenter size-full wp-image-5246" title="dsc_3976" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/dsc_3976.jpg" alt="" width="450" height="673" /></a>Część dzieci przed upływem 1. roku życia zaczyna chodzić, ale jest to naprawdę mniejszość, dlatego nie ma co wpadać w panikę, kiedy urodziny za pasem, a solenizant szoruje na kolanach. Bardziej ruchliwe egzemplarze mogą czuć nieodpartą potrzebę sprawdzenia, jak wygląda świat z perspektywy półki na książki, nie wspominając o stole, dlatego, niestety, trzymanie oczu dookoła głowy staje się dla rodzica odruchem bezwarunkowym jak oddychanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Mniej więcej na tym etapie odkrywa również, że ta druga dzidzia w lustrze, która ma identyczną mamę, to sam zainteresowany. Patrzenie w lustro sprawia ogromną radość.A zabawa w &#8222;a kuku&#8221; to już w ogóle szczyty.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wszystkie dzieci w tym wieku wymawiają pierwsze słowa, ale nie ma obawy. Mały świetnie potrafi dać do zrozumienia, o co mu chodzi, i wykazuje irytację, jeśli nie spełniamy jego oczekiwań odpowiednio szybko.</p>
<p style="text-align: justify;">Na budowanie wieży z klocków przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz dziecko potrafi klockami się bawić i w ustawiać je w określonym porządku.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest kolosalna skok &#8222;jakościowy&#8221; podczas ubierania 11-miesięczniaka w porównaniu do dziecka młodszego. Starszak nadstawia nóżki, nie opiera się, kiedy przeciągamy ręce przez rękawy, może siedzieć podczas ubierania, nie musi leżeć, rozumie, dlaczego na chwilę robi się ciemno, kiedy przekładamy ubranie przez głowę. Nie &#8222;walczy&#8221; podczas tych czynności. Już się nie &#8222;spina&#8221; jak młodsze niemowlę, a jeszcze nie odbija mu palma jak dwulatkowi (za dwulatkiem to się trzeba czasem porządnie nabiegać, zanim w końcu założy majty, dwulatek bowiem najbardziej na świecie kocha latać goły jak święty turecki).</p>
<p style="text-align: justify;">Widzę po sobie, że na ukończenie pierwszego roku życia dziecka czeka się i czeka. Miesiące się ciągną jeden za drugim, a do urodzin ciągle daleko. Drugie urodziny przychodzą już szybciej. Trzecie wyskakują jak Filip z konopii. Czekam więc na pierwszą świeczkę na torcie bliźniaczym i jeszcze połowa dystansu mi została. Och, kiedy zaczną raczkować &#8211; myślę sobie, kompletnie niepomna tego, że jeszcze błogosławić będę czas, kiedy zostawiałam delikwentki na podłodze, a po pięciu minutach spędzonych w kuchni okazywało się, że co najwyżej wymieniły się zabawkami (to takie eufemistyczne określenie wojny). Człowiek przy powtórce z rozrywki w pewnych dziedzinach jakby się resetuje. Chyba jestem niereformowalna.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Przy całej serii &#8222;rozwojowych&#8221; notek korzystałam z książki dr Jamesa Gaylorda i Michelle Hagen &#8222;Pierwszy rok dziecka dla bystrzaków&#8221;. Pewnie miało być &#8222;dla opornych&#8221;, ale osoby z mniejszym dystansem do siebie mogłyby się obrazić <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nie jest to jedynie słuszny poradnik ani też poradnicza perła w koronie, dlatego &#8211; jak każdego poradnika &#8211; zalecam nie traktować tej pozycji jak biblii. Najlepiej zasiorbać to, co jest nam przydatne, a na resztę machnąć łapą. Inaczej człowiek zdziczeje <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-dwunastym-miesiacu-zycia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>FAS &#8211; życie po kropelce</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Mar 2011 08:06:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciąża i rozwój płodu]]></category>
		<category><![CDATA[Poród i po porodzie]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[rodzic]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój płodu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5222</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu do czasu w TV pojawiają się takie oto newsy. Wyszła z libacji i urodziła w krzakach, miała we krwi trzy promile, zamarznięte dziecko znalazł rano facet spacerujący z psem (autentyczne zdarzenie sprzed kilku lat). Rodząca kobieta miała dwa promile, noworodek półtora &#8211; walczy o życie. Matka była tak pijana, że zamiast normalnego porodu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od czasu do czasu w TV pojawiają się takie oto newsy.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyszła z libacji i urodziła w krzakach, miała we krwi trzy promile, zamarznięte dziecko znalazł rano facet spacerujący z psem (autentyczne zdarzenie sprzed kilku lat). Rodząca kobieta miała dwa promile, noworodek półtora &#8211; walczy o życie. Matka była tak pijana, że zamiast normalnego porodu wykonano cesarkę (nie była w stanie przeć), dziecko przeżyło (promil alkoholu we krwi), ale do końca życia będzie niewidome. Z mojego własnego podwórka: pacjentce leżącej na patologii ciąży życzliwy przemycił denaturat, bo baba potrzebowała sobie golnąć. Golnęła. I uciekła ze szpitala.</p>
<p style="text-align: justify;">Bulwersujemy się i słusznie, bo brak jakichkolwiek okoliczności łagodzących przy tego typu przypadkach. To oczywiście sytuacje ekstremalne (ale nie takie rzadkie, jakbyśmy myśleli), ale wielu z nas niszczy mózgi swoich dzieci. Na mniejszą skalę, ale niszczy. W jaki sposób? Sięgając w ciąży po alkohol.</p>
<p style="text-align: justify;">Na co dzień wcielam w życie zasadę złotego środka i z biegiem czasu staję się uosobieniem kompromisu. Naprawdę trzeba się postarać, żeby zarzucić mi klapkowość naoczną. Jest jednak dziedzina, w której jestem twardszym betonem niż żelbetowe konstrukcje stupiętrowych wieżowców. To kwestia picia alkoholu w czasie ciąży.</p>
<p style="text-align: justify;">Każda ilość alkoholu wpływa negatywnie na płód. KAŻDA. I jak widzę w pismach parentingowych przy zalaceniach dietetycznych dla ciężarnych, że &#8222;twój bobas z pewnością wybaczy ci małą lampkę wina&#8221;, to mam ochotę rzucać kurwami na prawo i lewo. Sięgając po alkohol, niszczysz mózg swojego dziecka. Mózg, który &#8211; dodajmy &#8211; intensywnie się rozwija. Alkohol niszczy połączenia nerwowe. Nieodwracalnie niszczy na dodatek.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie tylko u płodów zresztą, u każdego człowieka niszczy. Dlatego nałogowi alkoholicy nie są już zdolni do zajęcia pewnych postaw czy przeżywania określonych uczuć, bo ta część kory mózgowej, która za to odpowiada, przestała istnieć. Tylko że my jesteśmy dorośli i możemy robić, co chcemy (pamiętając, że ponosimy konsekwencje swoich czynów), a dziecko jest całkowicie od nas zależne i zdane na naszą łaskę i niełaskę. I jeśli pijemy alkohol &#8211; a mamy do tego prawo, bo wszystko jest dla ludzi &#8211; musimy pamiętać, że nasze mózgi zakończyły okres rozwoju mniej więcej wtedy, kiedy uzyskaliśmy pełnoletność (rozwój mózgu trwa do około 20. roku życia), a przyswajanie określonych postaw społecznych mamy już za sobą. Nasze dziecko wszystkiego tego musi się dopiero nauczyć. A jeśli w sposób destrukcyjny wpływamy na jego mózg, to zmniejszamy jego szanse. Im więcej alkoholu, tym szanse mniejsze.</p>
<p style="text-align: justify;">Wróćmy do przypadków ekstremalnych. To, czego doświadczyły dzieci pijanych matek, zazywa się FAS (Fetal Alkohol Syndrome), czyli alkoholowy zespół płodowy. Na FAS składają się zaburzenia fizyczne i umysłowe. Do fizycznych należy mała waga urodzeniowa, wady serca, wzroku, słuchu, nerek, wątroby (niekoniecznie wszystko na raz oczywiście), mniejszy obwód głowy oraz charakterystyczne rysy twarzy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5237" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html/twarz_fas"><img class="aligncenter size-full wp-image-5237" title="twarz_fas" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/twarz_fas.png" alt="" width="495" height="409" /></a>Nie zawsze FAS widać tak wyraźnie. Są dzieci, które wyglądają właściwie zupełnie normalnie i nie różnią się od swoich zdrowych rówieśników. Że coś jest nie tak, stwierdza się dopiero po ich rozwoju.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-5239" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html/20latfas"><img class="aligncenter size-full wp-image-5239" title="20latFAS" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/20latFAS.png" alt="" width="338" height="225" /></a><em>Dwudziestolatek z FAS. Zmiany w wyglądzie są najbardziej widoczne między 2 a 10 rokiem życia, ale bywa, że i w wieku dorosłym pozostają.</em></p>
<p style="text-align: justify;">I to jest właśnie najgorsza sprawa. Dzieci z FAS bardzo często wykazują zaburzenia w rozwoju umysłowym, a ich IQ jest niższe niż dzieci matek niepijących. Mają problemy w nauce, problemy ze zrozumieniem reguł życia społecznego i dostosowaniem się do nich, problemy w relacjach międzyludzkich. Nawet w życiu dorosłym są niedojrzałe umysłowo i emocjonalnie, niezdolne do stworzenia stałych, zdrowych związków. Większy niż w przypadku zdrowych ludzi odsetek cierpiących na FAS popełnia samobójstwo lub wkracza na drogę przestępczą.</p>
<p style="text-align: justify;">Co się dziwić.<strong> Mózg dziecka z FAS</strong> wygląda następująco:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5238" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html/fas"><img class="aligncenter size-full wp-image-5238" title="fas" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/fas.png" alt="" width="430" height="303" /></a>Po lewej mózg 6-tygodniowego dziecka zdrowego, po prawej 6-tygodniowego dziecka z FAS. Zobaczcie, jaką masakrę spowodował alkohol, który matka wlewała w siebie w czasie ciąży. Te zmiany są NIEODWRACALNE. Taki mózg już nigdy nie będzie funkcjonował normalnie. Nie ma na to najmniejszych szans.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego jeśli sięgasz po alkohol w czasie ciąży (ale przecież minimalnie i do tego po piwo dla kobiet, a w ogóle to sporadycznie, a lampka wina jest dobra na trawienie i dziecko mi wybaczy itp. itd.), to wiedz, że <strong>po 40 minutach od wypicia w ciele twojego dziecka jest dokładnie takie samo stężenie alkoholu jak w twoim własnym krwiobiegu</strong>. Ale ty ważysz średnio jakieś 60 kg, a twoje dziecko? A duże znaczenie w przypadku szkodliwego oddziaływania alkoholu ma masa ciała. Jakich rozmiarów jest twoja wątroba, która metabolizuje alkohol, a jakich wątroba twojego dziecka? A z tym samym stężeniem musi się uporać. Alkohol bez problemów przechodzi przez łożysko.</p>
<p style="text-align: justify;">Podałabyś noworodkowi piwo zamiast mleka? Nie? To dlaczego podajesz je swojemu nienarodzonemu dziecku? Przecież to to samo. A nawet gorzej, bo jeśli karmisz piersią i masz ochotę na wino, robisz kilkugodzinną przerwę w karmieniu, ściągasz mleko i po upływie odpowiedniego czasu możesz przystawić dziecko do piersi. Płód takiej szansy nie ma.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli więc rodzina, znajomi i inni życzliwi pierdolą ci głupoty, że małe piwko jest dozwolone, naucz się odmawiać. Bo tu chodzi o mózg twojego dziecka, który w szaleńczym tempie się rozwija, i o powstające połączenia nerwowe. A to jest o wiele ważniejsze niż brak zrozumienia innych i ostracyzm.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez alkoholu w ciąży można wytrzymać. Nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. A tym, którzy tego nie rozumieją, każ po prostu spierdalać. To ty będziesz wychowywać twoje dziecko, nie oni.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli ta notka kogoś zdenerwowała, to bardzo dobrze. Miała być wkurzająca i bezkompromisowa.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Przy pisaniu korzystałam między innymi z informacji znalezionych na tych stronach: <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IC/klecka-fas1.html" target="_blank">opoka.org</a>,<a href="http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=343" target="_blank"> niebieska linia</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alkoholowy_zesp%C3%B3%C5%82_p%C5%82odowy" target="_blank">wiki</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/fas-zycie-po-kropelce.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>55</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój dziecka w jedenastym miesiącu życia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-jedenastym-miesiacu-zycia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-jedenastym-miesiacu-zycia.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Mar 2011 08:11:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5200</guid>
		<description><![CDATA[Oj tak, jeszcze miesiąc i skończy się pewna epoka. Nasz podopieczny oficjalnie przestanie być niemowlęciem, a przejdzie w stadium małego dziecka. Małym dzieckiem będzie do ukończenia 3. roku życia, kiedy to przepoczwarzy si w przedszkolaka. A potem pójdzie do szkoły, jeszcze później na studia, następnie się ożeni&#8230;  To wcale nie taka odległa przyszłość. Zapytajcie swoich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Oj tak, jeszcze miesiąc i skończy się pewna epoka. Nasz podopieczny oficjalnie przestanie być <strong>niemowlęciem</strong>, a przejdzie w stadium <strong>małego dziecka</strong>. Małym dzieckiem będzie do ukończenia 3. roku życia, kiedy to przepoczwarzy si w przedszkolaka. A potem pójdzie do szkoły, jeszcze później na studia, następnie się ożeni&#8230;  To wcale nie taka odległa przyszłość. Zapytajcie swoich rodziców. Powiedzą, że mają wrażenie, jakby pieluchy zmieniali wam wczoraj <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, póki co trwa jedenasty miesiąc życia dziecka. Nie ma żartów. Pewna część dzieci (około paru procent czyli niewiele) już chodzi. Inne stawiają pierwsze kroczki, albo kursują na czworakach, rozwijając nadźwiękową nawet na zakrętach. Przydreptują do rodzica, po czym z prawdziwym profesjonalizmem wspinają się po jego nogawkach.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5201" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-jedenastym-miesiacu-zycia.html/11msc"><img class="aligncenter size-full wp-image-5201" title="11msc" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/11msc.jpg" alt="" width="530" height="379" /></a>Bywa, że moment &#8222;wyjścia z bloków&#8221; jakoś szczególnie zapisuje się w naszej pamięci. Ja wiem do tej pory, że pierwsze półtora metra moja pierworodna pokonała samodzielnie 29 stycznia 2009.</p>
<p style="text-align: justify;">Nawet jeśli nie chodzi jeszcze bez trzymanki (pamiętajmy, tylko 12% dzieci zaczyna chodzić PRZED skończeniem 1. roku życia!), to świetnie sobie radzi, trzymając się mebli. Czasem można małoletniego oszukać. Dziecko po prostu musi się trzymać, nie jest powiedziane, że to, czego się uchwyciło, ma być przymocowane. Można mu dać do rąk pluszowego misia i postawić. Trzyma się? Trzyma. A że miś się nie trzyma, to już problem misia.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5202" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-jedenastym-miesiacu-zycia.html/11msc2"><img class="aligncenter size-full wp-image-5202" title="11msc2" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/11msc2.jpg" alt="" width="400" height="812" /></a>Co oprócz tego?</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">Oprócz tego turlamy piłeczkę, podnosimy nawet bardzo małe przedmioty (uwaga! Coś takiego NIE MA PRAWA znaleźć się w zasięgu rączek dziecka!).</li>
<li style="text-align: justify;">Dziecko sprawnie je rękami i opanowało obsługę niekapka (lub innego kubeczka).</li>
<li style="text-align: justify;">Może mówić pierwsze słowa (patrz notka o <a href="http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-2-okres-melodii.html">rozwoju mowy</a>)</li>
<li style="text-align: justify;">Mówi czy nie mówi &#8211; i tak można się z nim dogadać, bo potrafi dać znać, o co mu chodzi za pomocą rąk i różnych dźwięków.</li>
<li style="text-align: justify;">Świetnie za to nas rozumie i wykonuje nasze proste polecenia (to cudowny czas, bo bunt dwulatka jeszcze przed nami i kiedy mówimy &#8222;przynieś&#8221;, to przynosi, a nie testuje, po ilu ponagleniach pojawi nam się piana na pysku <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</li>
<li style="text-align: justify;">Żeby nie było za dobrze, znalazło sobie niezwykle wnerwiającą zabawę: upuszczanie przedmiotów (rodzic podnosi). Największą chęć na zabawę wykazuje wtedy, kiedy jedzie gdzieś w wózku, a nam się akurat bardzo spieszy.</li>
<li style="text-align: justify;">To nie jest jeszcze czas na WSPÓLNE zabawy w piaskownicy, ale dziecko świetnie bawi się OBOK innych dzieci. Nie czuje potrzeby kontaktu z innymi maluchami i rodzice często myślą, że ich dziecko jest zamknięte w sobie i wyobcowane (sama to przerabiałam). Nic z tych rzeczy. Za dwa lata poleci za innymi dziećmi i nawet się nie obejrzy, a wy róbcie, co chcecie.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Oj się będzie działo. Wiecie, często sięgam pamięcią wstecz, do czasów przeddzieciowych. Byłam wtedy przekonana, że moje życie płynie niezwykle wartko i jest niesamowicie atrakcyjne. Jednak dopiero, kiedy na świat przyszły dzieci, zobaczyłam, ile dodatkowych atrakcji mam w standardzie. Nie nudzi się człowiek, to pewne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/rozwoj-dziecka-w-jedenastym-miesiacu-zycia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój mowy u dziecka &#8211; cz.3: okres słowa i zdania</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-3-okres-slowa-i-zdania.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-3-okres-slowa-i-zdania.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Feb 2011 09:33:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5159</guid>
		<description><![CDATA[Jest taki skecz jeszcze z czasów głębokiej komuny, kiedy Smoleń (a może to był Laskowik?) pyta na scenie drugiego gościa (nie pomnę, jak się człek nazywał): - Ty, a powiedz &#8222;rower&#8221; - Jowej. - A powiedz &#8222;radio&#8221; - Jadio - A powiedz &#8222;rebus&#8221; - Ja ci dam!!! &#8211; wkurzył się w końcu pytany. Pan od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jest taki skecz jeszcze z czasów głębokiej komuny, kiedy Smoleń (a może to był Laskowik?) pyta na scenie drugiego gościa (nie pomnę, jak się człek nazywał):</p>
<blockquote><p>- Ty, a powiedz &#8222;rower&#8221;</p>
<p>- Jowej.</p>
<p>- A powiedz &#8222;radio&#8221;</p>
<p>- Jadio</p>
<p>- A powiedz &#8222;rebus&#8221;</p>
<p>- Ja ci dam!!! &#8211; wkurzył się w końcu pytany.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pan od &#8222;joweja&#8221; świetnie ilustruje <strong>mowę dziecka między 1 a 3 rokiem życia</strong>. Ten etap dzielimy na dwa podokresy: <strong>okres wyrazu</strong> i <strong>okres zdania</strong>. Z uporem maniaka przypomnę o umowności granic. Każde dziecko rozwija się inaczej i jedne przechodzą do kolejnego etapu wcześniej, inne później.</p>
<p style="text-align: justify;">Okres wyrazu umownie rozciąga się między 12. a 18. miesiącem życia. Młody człowiek już naprawdę sporo potrafi. Wymawia wszystkie samogłoski oprócz nosowych (ą,ę) i prostsze do wymówienia spółgłoski wargowe &#8211; p,b,m, przedniojęzykowo-zębowe (tak, postanowiłam zabić was terminologią <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) &#8211; t, d, n, czasem wymawia też ś i ć (to nie pamiętam, jakie są; dziąsłowe? słoniocy!). Z całej tej zgrai pod koniec okresu wyrazu jest w stanie utworzyć około 50 słów. Dalszą setkę rozumie, ale jeszcze nie wymówi. Słowa są, rzecz jasna, uproszczone i rozumienie malucha ograniczone jest do kręgu osób najczęściej z nim przebywających, bo reszta co najwyżej zrobi oczy jak pięć złotych. W każdym razie można się już z dzieckiem normalnie dogadać. Perory nam nie strzeli, ale zakomunikuje, w czym rzecz.</p>
<p style="text-align: justify;">Słucha nas przy tym bardzo czujnie, dlatego w procesie przyswajania mowy ważne jest, jak MY MÓWIMY do dziecka. Nie o to chodzi, żeby absolutnie niczego nie zdrabniać, bo krzywda się mu nie stanie, gdy powiemy &#8222;rączka&#8221; lub &#8222;nóżka&#8221;. Jeśli jednak dogadujemy się z nim JEGO SPOSOBEM, to nie motywujemy do tego, by starało się mówić, jak dorośli. Bo po co, skoro dorosły mówi sisi, piju, lulu i am-am? Potem się dziwimy, że stary koń trzyletni nie powie &#8222;auto&#8221;, tylko &#8222;wu-wu&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Około 2. roku życia</strong> dziecko płynnie przechodzi do <strong>okresu zdania</strong>. Przy okazji rozwija się jego artykulacja i jest w stanie wypowiadać już praktycznie wszystkie samogłoski i spółgłoski za wyjątkiem z,s,c,dz oraz ż, sz, cz,dż. Najczęściej albo je pomija, albo zmiękcza. Osobna sprawa dotyczy spółgłoski r, która jest najtrudniejsza w naszym języku. Zamiast r mówi l lub j.</p>
<p style="text-align: justify;">W okresie zdania dziecko &#8211; co logiczne &#8211; tworzy zdania. Najpierw proste, dwu-, trzywyrazowe, potem bardziej skomplikowane. Nie radzi sobie jeszcze z fleksją, zwłaszcza z trybem warunkowym i czasem przyszłym (Jadzia np. często mówi: &#8222;<em>pójdziemy na zakupy i będę jechałam koszykiem</em>&#8221; albo &#8222;<em>ostrożnie, żeby nie upadłam</em>&#8222;).</p>
<p style="text-align: justify;">Przyjmuje się, że <strong>rozwój mowy dziecka trwa do 6. roku życia</strong>, a i tak czasami nie udaje się pewnych efektów uzyskać. Piję do głoski &#8222;r&#8221;. W życiu to jednak wcale przeszkadzać nie musi, a dobrym przykładem jest Donald Tusk czy Hanna Gronkiewicz-Waltz.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkich rodziców zainteresują zapewne normy rozwojowo. Co jest normą odnośnie nauki mowy, a co nią nie jest. Podaję za stroną <em>dziecisawazne.pl.</em> Spójrzcie i sami oceńcie <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5160" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-3-okres-slowa-i-zdania.html/normy_mowy"><img class="aligncenter size-full wp-image-5160" title="normy_mowy" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/02/normy_mowy.jpg" alt="" width="530" height="334" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-3-okres-slowa-i-zdania.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój mowy u dziecka &#8211; cz.2: okres melodii</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-2-okres-melodii.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-2-okres-melodii.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 07:45:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5150</guid>
		<description><![CDATA[Krzyczy, produkuje wodospady decybeli, ociera się o ultradźwięki, by nie powiedzieć prosto, że drze japę. Upierdliwe to strasznie, ale bardzo dobrze, że jest. W ten właśnie mocno niedoskonały sposób noworodek i niemowlę kontaktują się z otoczeniem. Prekursorem mowy jest krzyk, ale cała zabawa zaczyna się znacznie wcześniej, bo już w łonie matki. Jak tylko u [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Krzyczy, produkuje wodospady decybeli, ociera się o ultradźwięki, by nie powiedzieć prosto, że drze japę. Upierdliwe to strasznie, ale bardzo dobrze, że jest. W ten właśnie mocno niedoskonały sposób noworodek i niemowlę kontaktują się z otoczeniem. <strong>Prekursorem mowy jest krzyk</strong>, ale cała zabawa zaczyna się znacznie wcześniej, bo już w łonie matki.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak tylko u płodu ukształtuje się ucho zewnętrzne, środkowe i wewnętrzne, zaczyna rejestrować dźwięki. Na początku dociera do niego bicie serca matki, odgłosy wydawane przez jej tańczące ruchem robaczkowym jelita, plusk (nie wiem, jak to określić) wód owodniowych i tego typu atrakcje. Około 26-27 tc. dziecko zaczyna odbierać sygnały z zewnątrz. Być może dlatego dzieci &#8222;dziedziczą&#8221; gust muzyczny rodziców <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Tak przygotowany na spotkanie ze światem noworodek jest w stanie rozróżnić głos matki od głosu obcej osoby. Mało tego, jest w stanie zauważyć różnicę, kiedy matka mówi językiem innym niż wykorzystywanym na co dzień. Szał, no nie? Ponieważ nic innego jeszcze nie potrafi, krzyk jest jego podstawowym narzędziem porozumienia. Pod koniec <strong>etapu krzyku</strong>, czyli około 3. miesiąca życia, młode już kuma, że jego odgłosy wywołują określone reakcje u dorosłych i potrafi używać krzyku świadomie. Ot, taki młody cwaniaczek <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Po 3. miesiącu życia zaczyna się <strong>etap głużenia</strong>. Tę granicę przyjmujemy bardzo umownie, bo u poszczególnych dzieci może być ona przesunięta w przód lub w tył. Przykład moich własnych dzieci: pierworodna już w 2. miesiącu życia nadawała jak wściekła, a bliźniaczki na tym samym etapie potrafiły z siebie wydać jedynie skromne &#8222;ee&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Fenomenem jest to, że wszystkie dzieci niezależnie od rasy, miejsca zamieszkania i języka, jakim posługują się ich rodzice, głużą tak samo. Mało tego, gardłowe odgłosy charakterystycznego gruchania wydają również dzieci niesłyszące. To odruch. Głużenie jest z początku nieświadome, ale z czasem możemy z dzieckiem prowadzić swoisty dialog. Jeśli zejdziemy do jego poziomu  i zaczniemy wydawać z siebie podobne odgłosy paszczowe, będzie się starało nas naśladować. Nie oznacza to, że chce nam przekazać jakąś treść. Na treść przyjdzie czas znacznie później. Na razie za sprawą głużenia ostro trenuje i przygotowuje się do przejścia na kolejny etap artykulacyjnej ewolucji.</p>
<p style="text-align: justify;">Przejście to następuje około 6. miesiąca życia. Młode wkracza w <strong>okres gaworzenia</strong>. I znów &#8211; błogosławieni elastyczni, albowiem oni się nigdy nie złamią. Moje panny niedługo skończą 6. miesięcy i żadnych podchodów do gaworzenia jeszcze nie zauważyłam (no, może poza sporadycznym, skromnym &#8222;ma&#8221;). Jedne dzieci mogą zacząć gaworzyć wcześniej, inne wprost przeciwnie &#8211; na gaworzenie możemy czekać nawet do 9. miesiąca życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Na czym cała akcja polega? Dziecko zaczyna wymawiać pierwsze proste zbitki samogłosek i spółgłosek: ma, ba, ta, da, mu itp. W dalszym etapie łączy je ze sobą (mama, baba, tata). Dorośli pieją z zachwytu, kiedy słyszą mama lub tata, ale prawda jest taka, że dziecko nie uświadamia sobie jeszcze znaczenia artykułowanych dźwięków. Dla niego są to po prostu fajnie brzmiące sylaby. Bawi się mową, sprawia mu to frajdę.</p>
<p style="text-align: justify;">Na kojarzenie znaczenia z danym dźwiękiem przychodzi czas przed końcem 1. roku życia. Wtedy dziecko już wiele rozumie i jest w stanie spełniać proste polecenia. &#8222;Mama&#8221; czy tata wymawia wtedy zupełnie świadomie i wie, że mama, to ta babka, która takie pyszne żarcie nosi non stop ze sobą i najczęściej zmienia pieluchę.</p>
<p style="text-align: justify;">A co, jeśli dziecko ma skończony rok i ani mama, ani tata? Czy to znaczy, że jest opóźnione? Absolutnie nie. Niektóre dzieci &#8222;czają się&#8221; nieco dłużej. Pamiętać należy o jednym. W procesie nauki mówienia <strong>najpierw pojawia się rozumienie</strong>. Nasz potomek rozumie znacznie więcej, niż nam się wydaje i niż sam jest w stanie to okazać. Dlatego nadawanie do niego jak kataryna jest jak najbardziej wskazane.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto spojrzeć też na zagadnienie z innej strony. Czasem tak bardzo chcemy usłyszeć to pierwsze &#8222;mama&#8221; czy &#8222;tata&#8221;, że &#8211; świadomie bądź nie &#8211; wywieramy na dziecko presję i jesteśmy niezadowoleni, jeśli ono uparcie nie spełnia naszych oczekiwań. I wiecie co? Ono sobie z tej presji świetnie zdaje sprawę. Bo najpierw jest rozumienie, potem mówienie, a ono świetnie się orientuje, w czym rzecz. Dlatego nawet jeśli wszystkie dzieci dookoła już coś tam dukają, a nasze nie, warto wrzucić na luz. Presja do niczego nie prowadzi, a może  nawet spowolnić proces.</p>
<p style="text-align: justify;">W następnej noci dwa kolejne okresy: okres wyrazu i okres zdania, czyli coś, co nas najbardziej interesuje <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-2-okres-melodii.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój mowy u dziecka &#8211; cz.1: długawa zajawa</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-1-dlugawa-zajawa.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-1-dlugawa-zajawa.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 23:54:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[3-latek]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5146</guid>
		<description><![CDATA[Był kwiecień, Wielkanoc. Leżałam sobie w szpitalu &#8211; jak to podczas tej ciąży często miałam w zwyczaju &#8211; i z dziewczyną z sali prowadziłam standardową gadkę rodzicielską pt. &#8222;a moje dziecko to&#8230;&#8221;. Przez jedzenie, bajki i place zabaw płynnie przeszłyśmy do mówienia. No i okazuje się, że Jadzia zasuwa na pamięć &#8222;Lokomotywę&#8221;, a jej dziecko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Był kwiecień, Wielkanoc. Leżałam sobie w szpitalu &#8211; jak to podczas tej ciąży często miałam w zwyczaju &#8211; i z dziewczyną z sali prowadziłam standardową gadkę rodzicielską pt. &#8222;a moje dziecko to&#8230;&#8221;. Przez jedzenie, bajki i place zabaw płynnie przeszłyśmy do mówienia. No i okazuje się, że Jadzia zasuwa na pamięć &#8222;Lokomotywę&#8221;, a jej dziecko &#8211; w tym samym wieku &#8211; ani mama, ani tata.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- A na nocnik siada? &#8211; pyta dziewczyna po chwili ciszy?</p>
<p style="text-align: justify;">- A gdzie tam, wali w pieluchy &#8211; mówię. &#8211; Dopiero będę przyuczać.</p>
<p style="text-align: justify;">- Tak to jest &#8211; stwierdza dziewczyna z wyraźną satysfakcją. &#8211; Jak ktoś jest do przodu w jednej dziedzinie, to jest zacofany w innej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czujecie to napięcie? Wchodzimy na naprawdę śliski grunt. Kwestia mówienia obok karmienia piersią, umiejętności chodzenia i siadania na nocnik to jeden z takich tematów, który powoduje, że rodzice masowo zajmują okopy po dwóch stronach frontu. Krew potrafi lać się strumieniami, a kudły lecą na wszystkie strony.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak naprawdę niewielu z nas jest odpornych na pokusę porównywania rozwoju naszych dzieci. Nawet jeśli mówimy, że podchodzimy do wszystkiego z dystansem, podświadomie chcemy, żeby to właśnie nasz osesek okazał się hiperszybki we wszystkich możliwych dziedzinach. A jeśli w wieku dwóch lat  nie tylko mówi, ale i potrafi czytać, no to, kochani, rządzimy, wymiatamy, a reszta może nam skoczyć. Nawet jeśli zatwardziały czytelnik aktywnie wspiera lobby producentów pieluch.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj więc o tym, <strong>jak przebiega rozwój mowy u dzieci</strong>. Zanim jednak jak dziadek w starym kawale zrobimy yyyyyyhhhhhrrrr, pamiętajmy, że <strong>każde dziecko ma swoje indywidualne tempo rozwoju</strong>. Jeśli tylko z jego aparatem artykulacyjnym i słuchem jest wszystko w porządku, <strong>wszelkie porównania nie mają najmniejszego sensu</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>W rozwoju mowy wyróżniamy zatem cztery główne okresy</strong>:</p>
<ul>
<li>prelingwalny, czyli melodii (do 1. roku życia)</li>
<li>wyrazu (od 12. do 18. miesiąca życia)</li>
<li>zdania (2-3 rok życia)</li>
<li>swoistej mowy dziecięcej (od 3. do 7. roku życia).</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ chcę sięgnąć, gdzie wzrok nie sięga, zstąpić do głębi i tego typu sprawy, rozbiję zagadnienie na kilka notek, żeby nie potraktować go po łebkach. Dziś przydługawa zajawa <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie cztery okresy dzielą się na podokresy i całą zgraję należy traktować ze sporą swobodą. Dla jednego dziecka okres prelingwalny kończy się wraz z pierwszym rokiem życia, inne potrzebuje jeszcze kilku miesięcy, by osiągnąć ten sam etap. To nie znaczy, że to drugie rozwija się ŹLE. Ono ma po prostu swoje własne tempo, inne niż tempo pierwszego. Jedno jest pewne: człowiek żyjący w cywilizacji prędzej czy później nauczy się mówić. Kwestia tylko czy będziemy go w tym wspomagać, czy mu przeszkadzać. Bo potrafimy i tak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-mowy-u-dziecka-cz-1-dlugawa-zajawa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój dziecka w dziesiątym miesiącu życia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-dziecka-w-dziesiatym-miesiacu-zycia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-dziecka-w-dziesiatym-miesiacu-zycia.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2011 08:12:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5064</guid>
		<description><![CDATA[Koniec. Wystartowało z bloków i szybko wyszło na jaw, że świat to za mało. Przynajmniej świat rozumiany jako mieszkanie. Nie ma takiego miejsca, gdzie nie da się wleźć, nie ma takiej dziury, której nie da się spenetrować (czasem z kundlem burym, jak było w piosence), nie ma takich schodów, których nie można pokonać, choć póki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Koniec. Wystartowało z bloków i szybko wyszło na jaw, że świat to za mało. Przynajmniej świat rozumiany jako mieszkanie. Nie ma takiego miejsca, gdzie nie da się wleźć, nie ma takiej dziury, której nie da się spenetrować (czasem z kundlem burym, jak było w piosence), nie ma takich schodów, których nie można pokonać, choć póki co jedynie do góry a nie w dół. To znaczy w dół też się da, tylko o wiele szybciej niż byśmy chcieli, dlatego dla posiadaczy schodów to ostatni moment, żeby zamontować specjalne bramki.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwój dziecka w 10. miesiącu życia przebiega niezwykle intensywnie, a młode może na swoje konto wpisać szereg osiągnięć.</p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim przemieszcza się.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5065" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-dziecka-w-dziesiatym-miesiacu-zycia.html/dsc_3801-b"><img class="aligncenter size-full wp-image-5065" title="dsc_3801-b" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/02/dsc_3801-b.jpg" alt="" width="530" height="492" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Jadzisko w grudniu 2008.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Najczęściej na czworakach, ale &#8211; uwaga! &#8211; nie wszystkie dzieci raczkują. Niektóre po prostu nagle zaczynają chodzić. Są rozmaite teorie na temat potrzeby raczkowania w życiu człowieka (w jakiś sposób łączy się to z późniejszym problemem dysgrafii), ale moim zdaniem zawsze sprawdzi się metoda pt. nic na siłę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5066" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-dziecka-w-dziesiatym-miesiacu-zycia.html/dsc_3809-b"><img class="aligncenter size-full wp-image-5066" title="dsc_3809-b" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/02/dsc_3809-b.jpg" alt="" width="530" height="355" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Młode potrafi stać nawet przez kilka minut, ale warunek jest taki, że musi się czegoś trzymać. &#8222;Coś&#8221; nie oznacza koniecznie mebla, może po prostu dotyczyć trzymanego w rękach misia. Trzymam, to ważne, a że miś się nie trzyma? &#8211; ktoby tam zwracał uwagę na takie bajery <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Dziecko zupełnie sprawnie chodzi, jeśli jest trzymane za ręce. Szybkie osobniki mogą same wykonywać pierwsze kroczki.</p>
<p style="text-align: justify;">Zasadnicza zmiana dokonuje się w dziedzinie rozumienia. Do tej pory potomek ku naszej radości mówił &#8222;mama&#8221;, ale &#8222;mamą&#8221;, czyli rodzicielką, było to jedynie dla nas. Dla dziecka oznaczało to po prostu dwa fajne, proste w artykulacji dźwięki, na których pojawienie się starzy dostają, pardon, pierdolca <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Teraz mówiąc &#8222;mama&#8221; dziecko wie, że to określenie zarezerwowane jest wyłącznie dla jednej osoby. Rozumie też proste polecenia i instrukcje (typu &#8222;podaj piłkę&#8221;).</p>
<p style="text-align: justify;">Jest w stanie odpowiadać na zadane pytania. Odpowiada póki co ręcznie. Jeśli dajmy na to zapragniemy wiedzieć, gdzie jest pies lub telewizor, dziecko wskaże nam palcem jedno i drugie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla rodzica kończy się okres ochronny &#8211; dzieci zaczynają nas naśladować. Są nami zafascynowane i jeśli coś robimy, one są święcie przekonane, że wykonujemy najsłuszniejszą i najlepszą rzecz na tej planecie. Koniec meczu, kochani, od teraz zaczynamy świecić przykładem, nie ma zmiłuj.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziecko doskonale rozumie znaczenie słowa &#8222;nie&#8221;, ale może rozmyślnie robić coś zupełnie odwrotnego po to, żeby przetestować, do jakiego momentu może się posunąć. Jeśli komuś wyda się to trudne do zniesienia, to niech zapyta rodziców starszych pociech, w jaki sposób granicę testują dwulatki. W skrócie &#8211; znacznie intensywniej i przekazowi &#8222;nie&#8221; nie dowierzają znacznie dłużej <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">To zresztą dobry moment, by zacząć nadawać do dziecka jak katarynka. Dziecko chłonie nowe słowa niczym waleń kryl. Warto więc, a nawet trzeba pokazywać, nazywać, objaśniać, pytać i wykazywać szaleńczą radość, jeśli otrzymamy odpowiedź (&#8222;odpowiedź&#8221; należy rozumieć tutaj bardzo szeroko <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ). Jeszcze trochę a z młodym człowiekiem będzie można zupełnie na poziomie pogadać.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Przy pisaniu notek &#8222;rozwojowych&#8221; z uporem maniaka wspomagam się książką &#8222;Pierwszy rok dziecka dla bystrzaków&#8221;. Pewnie miało być &#8222;dla opornych&#8221;, ale nie chcieli zrażać klienteli <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/02/rozwoj-dziecka-w-dziesiatym-miesiacu-zycia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwój dziecka w dziewiątym miesiącu życia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozwoj-dziecka-w-dziewiatym-miesiacu-zycia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozwoj-dziecka-w-dziewiatym-miesiacu-zycia.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Jan 2011 14:41:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=4844</guid>
		<description><![CDATA[To już tuż, tuż. Już za chwileczkę, już za momencik młodzież ruszy na podbój mieszkania. A wtedy o, drżyjcie garnki i inne cedzaki, bo będziecie się realizować w nowej roli jako instrumenty perkusyjne, kiedy to potomstwo odkryje urok kuchennych szafek, doczłapawszy tam wprzódy. Na razie ćwiczy ostro postawę wyprostowaną, jak na homo erectus przystało. Jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">To już tuż, tuż. Już za chwileczkę, już za momencik młodzież ruszy na podbój mieszkania. A wtedy o, drżyjcie garnki i inne cedzaki, bo będziecie się realizować w nowej roli jako instrumenty perkusyjne, kiedy to potomstwo odkryje urok kuchennych szafek, doczłapawszy tam wprzódy. Na razie ćwiczy ostro postawę wyprostowaną, jak na homo erectus przystało.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4845" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozwoj-dziecka-w-dziewiatym-miesiacu-zycia.html/dsc_3791-b"><img class="aligncenter size-full wp-image-4845" title="dsc_3791-b" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/dsc_3791-b.jpg" alt="" width="400" height="598" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jest w stanie wędrować wzdłuż kanapy lub innego mebla, warunek jest tylko taki, że póki co czegoś trzeba się trzymać. Jeśli jeszcze nie wędruje, to za chwilę zacznie. Na razie może wprawiać się we wstawaniu. A tutaj znakomicie sprawdza się kojec, jeśli ma jeden taki mały dyngs w postaci uchwytów.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4846" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozwoj-dziecka-w-dziewiatym-miesiacu-zycia.html/dsc_37851-b"><img class="aligncenter size-full wp-image-4846" title="dsc_37851-b" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/dsc_37851-b.jpg" alt="" width="500" height="352" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Sam kojec jest rozwiązaniem dyskusyjnym. U nas się nie sprawdził z banalnego powodu &#8211; młoda nie lubiła w nim siedzieć. Jeśli mały człowiek staje się mobilny, a my musimy nagle coś zrobić i nie możemy jednocześnie mieć go na oku, kojec spełnia funkcje ochronne. Pakujemy do niego dzieciaka i możemy z czystym sumieniem ruszyć do kuchni przewracać kotlety. Nie powinien być jednak używany non stop, bo człowiek rozwija się poprzez ruch. Ograniczanie ruchu, to spowalnianie rozwoju.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Co jeszcze dzieje się w dziewiątym miesiącu życia?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Możesz być jednego pewien &#8211; jeśli gdzieś da się wleźć, to dziecko tam wlezie. Schody, wnęki, szafki, szafy, przestrzeń za kanapą i inne tego typu miejsca stają się niezwykle atrakcyjne. Młode łazi więc, czołga się, pełza, skrada, słowem robi wszystko, żeby znaleźć się tam, gdzie nie powinno.</p>
<p style="text-align: justify;">Potrafi już bez problemu i długo siedzieć. Bywa, że samo siada z pozycji stojącej, kiedy się zmęczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ręka staje się precyzyjnym narzędziem. Dziecko potrafi podnosić małe przedmioty, biorąc je w dwa palce. Wcześniej używało całej łapy jak koparki.</p>
<p style="text-align: justify;">A propos rączek &#8211; potrafi zrobić pa-pa.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziecko lubi być w centrum zainteresowania i mocno się stara, żeby to osiągnąć.  Głośno się śmieje, piszczy, klaszcze w dłonie (nieśmiertelne kosi, kosi łapci), chrząka, kaszle (tak specjalnie) itp.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawdopodobnie potrafi już mówić &#8222;mama&#8221; i &#8222;tata&#8221;, ale najpewniej nadal nie rozumie znaczenia tych słów. Chociaż coś tam powolutku zaczyna kojarzyć. Z rozwojem mowy to zresztą bardzo różnie bywa i najczęściej jest to przedmiot ogromnego stresu dla rodziców (oraz pretekst do niezdrowego porównywania się z innymi, ale o tym innym razem). Znam dzieci, które pierwsze &#8222;mama&#8221; powiedziały po skończeniu 3. roku życia, a dzisiaj są wygadane jak mało kto i na dodatek nie mają najmniejszej wady wymowy. Grunt to nie panikować.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli można mieć pewność, że coś rozumie, to znaczenie słowa &#8222;nie&#8221;. Jest w stanie wykonać proste polecenia w stylu &#8222;odłóż to&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli jakaś rzecz je zainteresuje, wskazuje ją palcem. Szuka przedmiotów (wie, że jeśli ich nie widzi, to nie znaczy, że się dematerializują &#8211; to nie jest takie oczywiste, jak się okazuje). Denerwuje się, jeśli mu odbierzemy ulubioną zabawkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Na tym etapie nasila się lęk przed obcymi. I bardzo dobrze. To głęboko biologicznie zakodowany mechanizm obronny. Podstawowa zasada rozróżniania: moje stado &#8211; nie moje stado, trzymam się mojego, bo tu mnie ochronią. Jeśli więc mały nie chce iść na rączki do nowej cioci, to tylko się cieszyć. Jeśli na dodatek ciocia ma okulary, wykonuje gwałtowne ruchy, głośno mówi, a nowy wujek ma brodę, to nie powinno nas dziwić, że dziecko na ich widok potrafi włączyć syrenę i zalać się łzami.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwija się również pamięć. Dziecko może czekać na ulubiony moment znanej bajeczki lub piosenki.</p>
<p style="text-align: justify;">I tak to już leci. Życie zaczyna pędzić, gnać ruchem jednostajnie przyspieszonym. Od teraz nie będzie działo się mniej, tylko więcej i więcej. Ani się obejrzycie, jak w pogoni za swoją pociechą, która raczyła rozwinąć hiperprędkość, sadzicie susy przez krzaki w parku. Bo ona koniecznie i natychmiast musi nakarmić kaczuszki w stawie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozwoj-dziecka-w-dziewiatym-miesiacu-zycia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I kto to mówi?</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/12/i-kto-to-mowi.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/12/i-kto-to-mowi.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Dec 2010 23:07:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[bliźniaki]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=4783</guid>
		<description><![CDATA[Kto wie, czy w wolnym tłumaczeniu nie brzmiało to tak: - Nie wiem, jak tobie, ale mi fason nowych pieluch kompletnie nie leży. - Żartujesz? Jak można dobrowolnie coś takiego na siebie włożyć? Lepsze już są barchanowe majty. Matka się stara, ale tym razem kompletnie nie trafiła. - To co, może palniemy po kupce? - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kto wie, czy w wolnym tłumaczeniu nie brzmiało to tak:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Nie wiem, jak tobie, ale mi fason nowych pieluch kompletnie nie leży.</p>
<p style="text-align: justify;">- Żartujesz? Jak można dobrowolnie coś takiego na siebie włożyć? Lepsze już są barchanowe majty. Matka się stara, ale tym razem kompletnie nie trafiła.</p>
<p style="text-align: justify;">- To co, może palniemy po kupce?</p>
<p style="text-align: justify;">- Eee, może się wstrzymajmy, zobacz, jak szaleje przy garach. Niech dokończy.</p>
<p style="text-align: justify;">- Racja. A wracając do tematu, to widzisz, kaftaniki są dzisiaj zupełnie passe&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">- Naprawdę? To co się teraz nosi?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Anch-BKmP_k?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/Anch-BKmP_k?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/12/i-kto-to-mowi.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

