I love Lovi! Butelka i smoczek w akcji.
Jakiś czas temu przejechałam się po niekapku Lovi jak po burej suce. Zgadza się? Zgadza A teraz wyniosę pod niebiosa butelkę tej samej marki. Ot, taka lekka napojowa schizofrenia. Ponieważ nasza dyżurna butelka Avent nagle uległa dematerializacji i najwyraźniej przeniosła się w inny wymiar, trzeba było przed wyjazdem zaopatrzyć się w coś nowego. Avent jest ...