Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘szpital’

Jezdem

pon, 06 wrz 2010 · Opublikowane w Życie...

Stary kawał z broda: Córka do matki: mamo, jezdem w ciąży. Matka: nie po to cie, ladacznico, wysylalam na studia, zebys mówiła „jezdem”. No więc jezdem w szpitalu. Nadciagnelam tam celem planowej cesarki. Trzeci dzien 37. tygodnia to nie w kij dmuchal. I, cholera, kto wie, czy nie trafiłam z terminem, bo mam zupelnie regularne ...

18 komentarzy » Słowa kluczowe:

Króciutko – uzupełnienie

śr, 25 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

No, ładowarkę już mam, mogę napisać więcej. Dlaczego tu jestem? Pech, prawdziwy pech. Trzeba mieć niesamowitego pecha połączonego ze zgrabnością mastodonta, żeby wyłożyć się plackiem na równym chodniku. Żeby jeszcze jakaś dziura tam była, skórka od banana lub coś w ten desen, ale nie. Ordynarnie zaplątałam się we własne nogi i pojechałam szczupakiem do przodu. ...

13 komentarzy » Słowa kluczowe:

Szpitalna Copacabana

nie, 11 lip 2010 · Opublikowane w Życie...

Mam coś wspólnego z lokomotywą Tuwima. Już ledwo sapię, już ledwo zipię. Wszelkie kasandryczne wizje lata z temperaturą oscylującą wokół +13 stopni można sobie, brzydko mówiąc, wsadzić. Za oknami ponad 30 stopni, a w szpitalnych korytarzach wcale nie chłodniej. Copacabana lub Costa del Sol (czy jak to zwał), może się schować. Wszystkie pacjentki łącznie ze ...

8 komentarzy » Słowa kluczowe:

Pani Wiesia od ściereczki

wt, 06 lip 2010 · Opublikowane w Życie...

Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, czy nazywa się Wiesia. Może Krysia albo Ania. Imię salowej pozostaje dla mnie tajemnicą. Parę słów jednak na jej temat skrobnę, bo pamięć ludzka ułomna jest – zwłaszcza moja – a szkoda byłoby odstawić w szybki niebyt świadomościowy taki uroczy szpitalny folklor. Pani Wiesia – zostańmy przy Wiesi – warta ...

7 komentarzy » Słowa kluczowe:

Człowiek też pies Pawłowa

pon, 21 cze 2010 · Opublikowane w Życie...

Pies też człowiek. A raczej odwrotnie. Człowiek też pies. Pawłowa. Ani się obejrzymy, a będziemy wzorowo wytresowani. Cyk, otwierają się drzwi do sali i wjeżdżają aromaty, a zaraz za aromatami zażywna salowa objuczona żarciem (czytaj: pysznym szpitalnym obiadkiem). I co ja robię? Grzecznie zwlekam się z wyrka, staję na baczność przed babką i przejmuję od ...

6 komentarzy » Słowa kluczowe:

I jeszcze jeden, i jeszcze raz!

sob, 19 cze 2010 · Opublikowane w Życie...

Dyrekcyjna welcome. Po raz czwarty w tej ciazy otwarły się przede mną podwoje mojego kurortu. Lekarze przywitali mnie chóralnym: „To znowu pani? Pani chyba przed chwilą wyszła!”. No tak, wyszła i wróciła w te pędy,i bo, jak mówiłam, zupki szpitalne działają na mnie jak porządna działka na narkomana, przy czym nie chodzi tu o pielenie ...

12 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Jaki powinien być idealny szpital do rodzenia?

wt, 08 cze 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Zostawmy na razie na boku tezę, że takowy nie istnieje Ponieważ wielkimi krokami zbliżam się do porodu (jeszcze tylko trzy miesiące), jestem na etapie szukania odpowiedniej placówki. Właściwie już prawie się zdecydowałam. Nie, nie na szpital idealny, bo temu akurat do ideału sporo brakuje. Poszłam raczej na łatwiznę. Pomyślałam sobie jednak, że gdybym miała powiedzieć, ...

28 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Żeński worek treningowy

czw, 27 maj 2010 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Jeśli się leży w szpitalu należącym do akademii medycznej, trzeba się liczyć z tym, że wszędzie szwędają się studenci. Co skąinąd naturalne jest, bo jak inaczej ma się młodzież wykształcić? Musi się zetknąć z tzw. żywym przypadkiem. Pooglądać sobie różne ciąże nie tylko na obrazkach w książce. No, tylko żeby tak jakoś trochę dyskretniej oglądali. ...

9 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Szpitalnie mi

wt, 25 maj 2010 · Opublikowane w Życie...

Mogłabym opowiadać różne historie o przedwczesnych skurczach, ale prawda jest taka, że stęskniłam się za szpitalnym żarciem i dorodnymi grzybkami na oknie w łazience. Stwierdziłam z ukontentowaniem, że przez ostatnie siedem tygodni mojej nieobecności w tym kurorcie grzybki zwiększyły rozmiary aż miło, a ilość produktu masłopodobnego po raz kolejny się zmniejszyła. Ciekawa jestem, kiedy osiągnie ...

3 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Wszyscy jesteśmy medykami

wt, 06 kwi 2010 · Opublikowane w Życie...

Jak tam po świątecznym obżarstwie? Zaokrągliło się to i owo? Serniczki sprzątnięte? Żarełko szpitalne z okazji Wielkanocy wcale, wcale, a pieczony kurczaczek był naprawdę w porzo. Ponieważ jestem nieuleczalnym przypakiem medycznym wykazującym upodobanie do szpitalnego jedzenia, moje zachwyty traktujcie z pewnym takim dystansem. Dość powiedzieć, że rzeczonego kurczaczka wchłonęłam tylko ja. O jedzeniu już kiedyś ...