Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘wychowanie’

Operacje plastyczne u dzieci

sob, 15 maj 2010 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Tytuł notki ścina krew w żyłach. Zanim jednak zapłoniemy świętym oburzeniem, warto popatrzeć na sprawę z dwóch punktów widzenia. Zdarza się, że operacja plastyczna u dziecka jest nie tylko pożyteczna. Jest wręcz pożądana, ba, przenosząca jakość życia na zupełnie inny poziom. Co więcej są operacje refundowane przez NFZ. Dzieje się tak w przypadku tragicznych zdarzeń ...

Dzień pierwszej komórki i limuzyny

wt, 11 maj 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Tak, tak, wiwat maj, piękny maj. Dzień pierwszej komórki w dniu pierwszej komunii obchodzono kilka lat temu. Dzisiaj pierwszą komórkę miewają już nawet przedszkolaki (stwierdzone naocznie), a komunia oznacza dzień pierwszego laptopa, quada lub…przejażdżki limuzyną. Tak jakoś o ślubach zaczęłam, a tymczasem maj jest miesiącem komunijnym. A komunia została nazwana przez jednego pana wypatrzonego w ...

Dziecko na ślubie i nie tylko

sob, 08 maj 2010 · Opublikowane w Życie...

Jest sobota i nagle zrobiło mi się bardzo ślubnie, mimo że mamy maj, a większość narzeczonych nie staje przed ołtarzem w maju ze strachu przed brakiem literki „r” w nazwie miesiąca. Ich sprawa. W każdym razie sezon ślubny za pasem, a ponieważ ostatnio hajtamy się na potęgę, to należy się spodziewać obleganych kościołów. Skoro śluby, ...

Wychowanie seksualne, antykoncepcja i takie tam…

wt, 04 maj 2010 · Opublikowane w Antykoncepcja

Zdarzenie nr 1. 14-letnia uczennica gimnazjum urodziła dziecko. O dziecku i o porodzie nikt nie wiedział. Urodziła w szkole, a dziecko po porodzie wrzuciła – nie pamiętam – zdaje się, że do jakiegoś pojemnika. Noworodka znalazł wuefista. To, że dziewczyna w ogóle była w ciąży, wyszło na jaw dopiero dzięki znalezieniu dziecka. Rosnącego brzucha nikt ...

O wpadce rodzicielskiej i motylej nodze

śr, 21 kwi 2010 · Opublikowane w Życie...

- Kuja mać! – powiedziało znienacka moje dziecko do babci, wywołując u mnie gwałtowną potrzebę sprawdzenia, czy nie ma mnie gdzieś indziej niż w moim mieszkaniu. Dziecko dało tym samym dowód prawidłowego rozwoju swojego przewodu słuchowego, od małżowiny usznej poczynając, na połączeniach nerwowych w mózgu kończąc. Odarło z szat również jedną z moich wpadek rodzicielskich. ...

Jak NIE przechodzić z wózkiem przez przejście dla pieszych

czw, 15 kwi 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Na kursie prawa jazdy usłyszałam kiedyś, że pieszy to święta krowa. Jeżeli wchodzi na przejście dla pieszych albo w ogóle znajduje się w obrębie skrzyżowania, należy mu się absolutne pierwszeństwo. Trzymam się tej zasady jako kierowca, wiem o niej jako pieszy. Ale i za kółkiem, i na przejściu dla pieszych obowiązuje ta sama zasada ograniczonego ...

Ekonomia od pieluchy

czw, 04 mar 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Jak wiadomo mamy kryzys. Szczególnie dotkliwie zderzenie z czarną rzeczywistością przeżyli obywatele Stanów Zjednoczonych. I wiecie, co u nich teraz robi furorę? Właśnie teraz? Camp Millionaire, czyli Obóz Milionerów (tak przynajmniej donosi najnowsze Wprost). Cóż to jest? Ano to coś w rodzaju kilkudniowych „rekolekcji finansowych” dla najmłodszych. Dzieci podczas obozu dowiadują się, że coś takiego ...

Baba na macierzyńskim się byczy

wt, 02 mar 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Przy ostatniej wizycie u lekarza zostałam obdarowana paczuszką reklamową, w której oprócz szamponu przeciwłupieżowego (eeee, potrzebny mi?) i zniżkowego bonu do Smyka znalazłam pisemko dla rodziców, jedno z wielu, jakie są na rynku. A tam zachęcają do podnoszenia kwalifikacji zawodowych, kiedy się jest na macierzyńskim. Czy będziesz już mniej atrakcyjnym pracownikiem, bo masz dziecko? Nie ...

Maty antypoślizgowej nieznane oblicze

śr, 10 lut 2010 · Opublikowane w Życie...

Wzruszyłam się. Ale po kolei. Dziecię z zachwytem obserwowało, jak pies wpierdzielał jakiś szit z puszki. To znaczy szit był z puszki, ale pies wsuwał z michy. - Luka je jedzenie! – skonstatowała Jadzia cała przejęta. - Tak – mówię w celach edukacyjnych. – Luka ma w misce swoje jedzenie. O widzisz? Już zjadła. Widocznie ...

Bob Budowniczy zawsze da radę!

śr, 23 gru 2009 · Opublikowane w Życie...

Wreszcie zrozumiałam, dlaczego wszystkie dzieci na świecie wariują na punkcie Boba Budowniczego. Jadzia nie jest inna. Jak tylko zobaczyła tę bajkę, wszystkie inne przestały się liczyć i teraz pyta co rano: "będzie kopapa*?" (*koparka).   Bob wygrał w cuglach przed Krecikiem, Misiem Uszatkiem i rozłożył na łopatki święcącego u nas ostatnio triumfy Reksia. Dlaczego? Po ...