Pępkowe, czyli o pielęgnacji kikuta pępowiny. I… konkurs!
Nie ma to tamto, kikut pępowiny to pierwszy poligon doświadczalny rodzica-debiutanta. Wszystko sprowadzić można do jednego prostego pytania: co z tym cholerstwem robić? Wygląda to nieciekawie, zwłaszcza na początku, zaraz po urodzeniu, gdy spięte jest czymś w stylu klamerki do bielizny. W mordę jeża, dotykać, nie dotykać? Przecierać, nie przecierać? Moczyć, nie moczyć? Co niepokoi, ...